Strategia reklamowa wskazuje Twoje cele i sposoby ich realizacji. Jeśli nie masz określonego celu, nie masz reklamy.
Partyzancka strategia reklamowa zmusza Cię do skoncentrowania się na odbiorcach,do których kierujesz reklamę — zawsze zaczynaj od ludzi, potem wróć do oferty. Strategia określa Twoje cele reklamowe, sposób ich realizacji oraz specyficzne zachowania, jakie chcesz wywołać wśród potencjalnych klientów. Dostarcza Ci również przewodnika do oceny efektywności działań w ciągu kolejnych 10 lat lub nawet i 100, jeśli będziesz umiejętnie kierować firmą. Zawarta w sześciu prostych sentencjach strategia wskazuje drogę Tobie lub innym ludziom tworzącym dla Ciebie reklamy — bez krępowania czyjejkolwiek kreatywności. Strategia powinna mieć formę pisemną i nie zawierać nagłówków, podziałów i rysunków. Jest pozbawiona specyficznej oprawy reklamowej, ponieważ musi być solidna i elastyczna. Określone słowa i sformułowania zobowiązują Cię. Partyzancka strategia reklamowa powinna spełniać rolę przewodnika, a nie mistrza.
Zwyczajny billboard już nie gwarantuje sukcesu. Dlatego często, by nas zaciekawić i zmusić do samodzielnych poszukiwań, firmy decydują się na tzw. reklamę seryjną. Najpierw wielkie afisze, nad którymi wszyscy się zastanawiają, co one właściwie promują. I dopiero po jakimś czasie rozwikłanie zagadki – dodaje. Bo nasze zainteresowanie jest dla nich na wagę złota! Czego więc nie zrobią, by je zdobyć?!
Reklama partyzancka opiera się na założeniu, że odbiorca reklamy ma do samego końca pozostać nieświadomy, że jest poddawany reklamie. Jak to osiągnąć? Np. ustawiając w toaletach klubów tekturowe modele do zdjęć z pustym miejscem na głowę. Albo wynajmując graficiarzy, którzy na chodnikach będą wypisywać dziwne kombinacje dwóch słów, zaczynających się na “M” i “D” (np. “Musujący Dreszcz”; dzięki temu zabiegowi mamy zapamiętać markę MD).
Najbardziej nieczystym zagraniem jest tzw. reklama podprogowa. Działa ona na naszą podświadomość, poprzez wmontowane w film (ale też plakat) pojedynczych klatek z ukrytym przekazem. Najczęściej są to “uśmiechnięte buźki”, które mają budzić pozytywne skojarzenie z produktem. Na szczęście ten rodzaj manipulacji jest w wielu krajach prawnie zakazany …. CDN







